.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypieki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2015

Ekspresowe czekoladowe muffiny

Dziś, razem z moimi przedszkolnymi kompanami upiekłam po raz pierwszy muffiny. Aby jak najlepiej zadowolić podniebienia małych głodomorków, postanowiłam upiec je w wersji czekoladowej.
Zależało mi aby wyrosły szybko, a przepis był na tyle nieskomplikowany by móc zaangażować dzieci. Tym sposobem, po przeszukaniu internetowych zasobów, trafiłam na ten przepis.

Składniki:
suche:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej (ja niestety nie miałam, dodałam troszkę więcej proszku do pieczenia)
  • 1/2 - 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 gorzka czekolada pokruszona
mokre: 
  • 1 szklanka mleka
  • 90ml oleju
  • 1 jajko
Sposób przygotowania:
Przygotowanie ciasta jest bajecznie proste. 
W misce wymieszać łyżką suche składniki.
Dodać mokre składniki i dokładnie zmiksować.
Ciasto porozdzielać na ok. 20-22 muffinki, zapełniając foremkę do połowy, bądź 3/4. 
Piec przez 20 minut, w piekarniku nagrzanym do 200stopni.

Po ostygnięciu, udekorowałam cupcakes'y, zabarwioną na różowo dzięki spożywczemu barwnikowi, bitą śmietaną. Wybaczcie, że nie wygląda to efektownie ale nisko-tłuszczowa śmietana spłatała mi figle i nie ubiła się tak jakbym chciała. 

Tak czy siak, forma dekoracji dowolna! Muffinki pyszne, w środku wypełnione lekko roztopionymi kawałkami gorzkiej czekolady - NIEBO W GĘBIE:)

niedziela, 16 listopada 2014

Ciasteczka owsiane z orzechem laskowym i czarną czekoladą

Kilka dni temu miałam okazję pierwszy raz piec ciasteczka ze swoimi dzieciakami z przedszkola. Tak, nie miałam okazji jeszcze o tym wspomnieć, ale właśnie tym się tutaj, w Zurychu zajmuję. 
Przepis wyjściowy znalazłam na stronie mojewypieki.com -  oto oryginalny przepis. Dla mnie jednak była to tylko inspiracja. Od siebie dorzuciłam orzechy, gorzką czekoladę i postanowiłam, na własne ryzyko, dodać mniej cukru. 

Z pomocą dzieciaków, upiekłam ok. 40 pysznych, chrupkich ciasteczek, które zarówno dzieci i rodzice zjedli ze smakiem!


Składniki:
  • 200 g miękkiego masła
  • 3/4 szklanki białego cukru
  • 1 duże jajko
  • 1 łyżeczka aromatu waniliowego
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2,5 szklanki płatków owsianych
  •  0,5 szklanki mielonych orzechów laskowych
  • potłuczona gorzka czekolada 

Sposób przygotowania: 

Za pomocą miksera utrzeć masło, do którego stopniowo dodawać cukier.Później dodać jajko, również zmiksować a na koniec, przed miksowaniem właściwym resztę składników.*

*w przypadku czekolady ja dodałam ją na sam koniec, dekorując nią ciastka, ale można dodać ją również do całej masy ciasteczkowej. 


Na blachach wyłożonych papierem układamy kulki wielkości orzecha włoskiego, które rozgniatamy palcami bądź łyżką. Ważne aby utrzymywać odstępy między ciastkami, bo pod wpływem ciepła trochę się rozejdą w piekarniku. Piec przez 15-17 min, w piekarniku nagrzanym do  180st. 





Smacznego!

środa, 18 grudnia 2013

Pierniczki

Czas świąt to dla mnie przede wszystkim czas na rodzinną bliskość, na którą czasem przez cały rok nie mamy wiele czasu. Uwielbiam te radosne 'drobnostki' jak wspólne ubieranie choinki czy przesiadywanie w kuchni i gotowanie wszystkiego według starych receptur. U mnie to z tym bywa różnie. Zdarza się gdy ten cały świąteczny nastrój ma w sobie więcej nerwów niż przyjemności, no ale cóż - życie. Jednak trzymajmy się pozytywnych wrażeń, więc wracam do pierniczków. A z pierniczkami to akurat u mnie tradycja słaba, w sumie to żadna. Ale w tym roku, ku mojemu zaskoczeniu są! Smaczne, świetnie pachnące i kolorowe! Niedzielny wieczór spędzony z mamą w naszej małej kuchni był właśnie taki jaki sobie wyobrażałam - radosny i pełen przeróżnych wspomnień i anegdot. 


Przepis niestety nie był przekazywany z dziada na pradziada, natomiast był ze strony mojewypieki.com, którą moja mama bardzo zachwala i dużo pomysłów z niej czerpie. 
Co do wypieków, to już chyba wiem po kim nie mam do nich specjalnej cierpliwości (oh, mamo! he he), bo przepis który wykorzystałyśmy nazywa się 'szybkie' pierniczki, iii o to on -> KLIK <-

Dla leniwych kopiuję przepis tu.. 

"Składniki na około 55 pierniczków:

  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 2 duże jajka
  • 13 dag cukru pudru
  • 10 dag masła, roztopionego
  • 10 dag miodu
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej


Wszystkie składniki wsypać do naczynia, wymieszać i wyrobić. Ciasto może być klejące, ale nie dodawać mąki.

Ciasto rozwałkować na grubość 4 mm (nie cieniej), podsypując je teraz mąką (tyle, by się nie kleiło). Wykrawać różne kształty pierniczków. Układać je na blaszce w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 8 - 10 minut. Studzić na kratce. Dowolnie udekorować." 

Z mojej strony jedynie taka uwaga - po ugnieceniu ciasta podzielić je na porcje i włożyć na chwile do lodówki. Łatwiej odchodzą od stolnicy i nie tracą kształtu przy przenoszeniu na blachę.

A teraz lukier...
Do lukru potrzebowałam:
  • 2 białka z dużych jajek 
  • 2,5 szklanki cukru pudru (może być ciut więcej)
A przygotowanie wygląda tak: Jajka umyć pod bieżącą wodą. Następnie na 3 sekundy zanużyć każde z nich na łyżce w miseczce z gorącą wodą. Ponownie umyć je pod bieżącą wodą, potem oddzielić białka od żółtek. Białka umieścić w misce i dodac do nich cukier. Miksować na najwyższych obrotach miksera przez około 2-3 minuty. 

Jako iż przystrojenie pierników zlecono mnie, to samotną pracę urozmaiciłam sobie dobrym, lekkim filmem. Zdecydowałam się "Diabeł ubiera się u Prady". Co do samego filmu, po za przyjemną tematyką, zdecydowanie, bardzo babską, to gra w nim moja ulubiona Meryl Streep i urocza Anne Hathaway.


A oto efekty... 


Smacznego!

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Wilgotne ciasto marchewkowe w towarzystwie migdałów + mój subiektywny muzyczny dodatek

Dziś nie tylko o wypiekach ale i o muzyce będzie. Jednak zacznijmy od ciasta. Moim zdaniem ciasto marchewkowe stało się hitem szybkich wypieków ostatnich lat. Sama zawsze gdy go piekę staram się podać go inaczej. I tak była już wersja nadziewana budyniem waniliowym i śmietankowym, była klasyczna tylko z cukrem pudrem, a tym razem postawiłam na bakalie. Do masy ciasta dodałam słonecznik oraz pestki dyni, które osobiście uwielbiam. Gotowe ciasto posmarowałam lukrem i zasypałam wiórkami migdałów.
A oto przepis, z którego korzystam.

Składniki: 
  • 3 jajka
  • 1 łyżeczka cynamonu lub przyprawy do piernika
  • 1,5 szklanki cukru (można użyć też brązowego, wtedy ciasto będzie mniej słodkie)
  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 1-2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 2 marchewki
  • 0,5 szklanki oleju
polewa:
  • wiórki migdałów
  • cukier puder
  • sok z cytryny
  • woda
forma: 
  • masło
  • bułka tarta
Sposób przygotowania: 
Marchewkę ścieramy na tartce na drobnych oczkach. Jajka, cukier ubijamy na spójną masę, dodajemy przyprawę - cynamon, bądź tą piernikową. Następnie dodajemy proszek do pieczenia, stopniowo mąkę, marchewkę oraz olej. Całość dokładnie mieszamy. Formę na ciasto smarujemy masłem/margaryną i obsypujemy bułką tartą. Ciasto wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180stopni, na ok. 45-50 minut, grzałka góra-dół, środkowa półka.
Gdy ciasto się piecze czas przygotować lukier. Ja sama nigdy go nie robiłam, również tym razem pomogła mi mama. Tak więc nie będę się wymądrzać, a odsyłam was TU, gdzie znajduje łatwy przepis na lukier.
Kiedy ciasto wyciągniemy z piekarnika, powinno trochę ostygnąć. Następni smarujemy go lukrem i obsypujemy migdałami, które ładnie powinny przykleić się do powierzchni ciasta.
 Ten przepis  należy do tzw. wilgotnych ciast, dlatego jeśli nieco oklapnie - nie martwcie się, to żadna katastrofa. :)
 
Smacznego!


A teraz wyjątkowo - nieco o muzyce..
Tak więc, muzyka w moim życiu odgrywa bardzo ważną rolę. Właściwie obok gotowania jest to moje hobby. Uwielbiam koncerty, festiwale. W tym roku odwiedziłam między innymi węgierski, tygodniowy Szigetfestival, czy też zaliczyłam koncert Bonobo, De La Soul, oraz uwielbianą przeze mnie - Alicię Keys. Gdziekolwiek jestem, czy to jazda samochodem, spacer z psem, zakupy czy chociażby przesiadywanie w moim pokoju - zawsze towarzyszy mi jakaś melodia.
Dziś chciałabym wyrazić swoją pozytywną i napawającą mnie nadzieją opinię na temat polskiej muzyki. Od momentu gdy na polską scenę muzyczną wkroczyły takie osobistości jak Doda, Ich Troje, etc. pop w Polsce umarł. Ogólnie, polska muzyka rockowa, alternatywna czy nawet hip hop, czyli ta którą mamy się chwalić i szczycić zeszła na drugi plan. Muzyka komercyjna przyprawiała mnie o mdłości. Zastanawiałam się wtedy, gdzie poza radiem Trójką czy telewizyjnym VH1 mogę posłuchać Hey, Nosowskiej, Myslovitz czy OSTRego?! Dlaczego rozpadło się Sistars (które uwielbiam po dziś dzień)?! I dlaczego taki shit jest wybierany przez nasze społeczeństwo?! Wpadki Edyty Górniak, wszechobecne komentarze na temat związków Rabczewskiej, czy biustu Gosi Andrzejewicz były wszędzie. A co z muzyką?! Rozumiem, że zagraniczne rynki, a mianowicie brytyjski i amerykański kreują takie lukrowane gwiazdki, ale nawet w tym wypadku Britney Spears, czy też w tamtych czasach szokująca Christina Aguilera mają coś do zaoferowania poza skandalami. W ich wypadku, ta druga głos ma genialny, tak różnorodny i przepełniony emocjami, a ta pierwsza świetnie tańczy (może tańczyła, bo teraz po swoich skandalach trochę oklapnęła).
Jednak nastała nadzieja. W tym roku na polską scenę weszły takie osobistości jak Mela Koteluk, laureatka Fryderyków, która zadebiutowała albumem "Spadochron", Dawid Podsiadło, 20 letni zwyciężca X-factora oraz dopiero wschodzący (przynajmniej w moim odbiorze), i również młodziutki, bo 19letni Fismoll. Te osobistości są moim zdaniem godne uwagi bo to w nich nadzieja na rozwój polskiej muzyki. Teksty mają świetne zarówno po polsku i po angielsku, aranżacje i głosy również. A teraz podzielę się z Wami moimi ulubionymi kawałkami każdego z wyżej wymienionych.
Mela Koteluk:
1. Wersja "rola gra" z płyty "Spadochron" z koncertu z Radio Czwórka (które to radio również gorąco polecam!)
2. Piosenka "Wielkie nieba" zaśpiewana przez nią w Radio Łódź, otwARTa scena

Dawid Podsiadło:
1. Tu akurat towarzyszył Karolinie Kozak w jej piosence Heart Pounding. Piosenka należy do moich ulubionych, a ten duet moim zdaniem mógłby częściej razem występować i tworzyć:  
2. I oczywiście kultowe Trójkąty i Kwadraty, którym wszedł z hukiem na polską scenę. Udowodnił, że nie każdy zwycięzca programów typu Xfactor, MustBeTheMusic czy Mam talent musi nagrywać chałturę, bo takie wymogi stawia przed nim kontrakt. 

Fismoll: 
1. To moje najświeższe odkrycie, właściwie wczorajsze. I to jego piosenka natchnęła mnie aby podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Póki co polecam ten konkretny utwór:
Mam nadzieję, że nie zanudziłam was moimi wywodami. Co jakiś czas będę tu trochę i o muzyce pisać. Tymczasem na ten ponury dzień polecam BONOBO : 



piątek, 8 listopada 2013

Szybkie ciasto z jabłkami.

Gdy czas ucieka niepostrzeżenie, a goście już tuż tuż za drzwiami, bądź tak jak w moim przypadku - zobowiązuje się upiec ciasto na odwiedziny znajomej - dziękuję internetowi za szybkie i łatwe przepisy na wypieki! 
W mojej kulinarnej fascynacji wypieki są gdzieś na samym końcu, jednak umiejętności zrobienia czegoś pysznego, co nie zajmuje zbyt wiele czasu, cenię sobie bardzo:)

Tak więc prezentuję przepis na szybkie ciasto z jabłkami. Dokładnie znalazłam go TU.




Składniki: 
  • 2 szklanki mąki tortowej
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 cukier waniliowy
  • ok. 1 kg jabłek
Sposób przygotowania:

Jajka ucieramy za pomocą mixera z cukrem. Następnie dodajemy do tego mąkę, proszek do pieczenia i cukier waniliowy. Wszystko dokładnie mieszamy za pomocą drewnianej warzechy. (byle nie mixerem!) 

Jabłka obieramy i kroimy w cienkie plastry - księżyce. Można je posypać cynamonem aby urozmaicić nieco smak. 

Tortownice wykładamy papierem do pieczenia bądź nacieramy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą. 

Wlewamy 1 część ciasta do tortownicy i układamy część jabłek. Następnie dodajemy resztę ciasta i jabłek. 

Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180stopni, na 45min. 



Smacznego! :) 

sobota, 25 maja 2013

Ucierane ciasto z rabarbarem

Wypieki to dla mnie czarna magia. Do czwartku na upieczeniu murzynka z torebki kończyły się moje umiejętności. Jednak nastały ciężkie czasy, gdy mama się zbuntowała i ciast piec nie chce, bo przecież nikt ich nie je później! Co przecież nie jest z prawdą zgodne ;) Ale zostawiając mamę w spokoju, podjęłam się upieczenia ciasta z rabarbarem. Jest to jeden z moich ulubionych smaków z dzieciństwa. Słodycz ciasta, przełamana kwaśnym rabarbarem, a wszystko z grubą warstwą cukru pudru! Przepis jest mega łatwy, samo ciasto pasuje do wielu owoców - już dziś planuje zrobić je ze śliwkami i truskawkami. 



Skład: 
  • 3 jajka
  • 200g margaryny
  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki mąki pszennej 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
Sposób przygotowania:
Do miski wkładamy margarynę (koniecznie powinna zostać wyciągnięta z lodówki około godzinę przed pieczeniem aby zmiękła!) oraz wsypujemy cukier i cukier waniliowy. Wszystko dokładnie miksujemy za pomocą miksera. Gdy uzyskamy spójną masę, dodajemy 1 jajko. Miksujemy, dodajemy kolejne i czynność powtarzamy aż jajka i masa margarynowa dokładnie się połączą. Następnie zaczynamy dosypywać mąki. Najpierw dodajemy proszek do pieczenia, pół szklanki mąki przesianej przez sitko i dokładnie miksujemy. Czynność powtarzamy aż cała mąka zmiesza się z resztą i powstanie kremowa masa. Pędom rabarbaru odcinamy stwardniałe końce i obieramy z wierzchniej warstwy skórki. Kroimy w ok. 1cm kostki i dodajemy do masy ciasta. Dokładnie mieszamy i wylewamy na blachę (ja miałam taką ok. 25cm x 30cm) wyłożoną papierem do pieczenia bądź wysmarowaną margaryną. Ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180stopni, na 40 min. Po wyciągnięciu czekamy aż ostygnie i oprószamy cukrem pudrem. 
Smacznego!